Powrót do normalności?

Powrót do normalności?

 

Do refleksji na temat istnienia człowieka i na temat sensu jego życia, zmuszają mnie trzy rzeczy:

  1. Alkohol – zazwyczaj piwo, dwa piwa. Czasami wino, czerwone. Bo dobre jest na trawienie.
  2. Moja przyjaciółka Karolina – rzadko się widujemy, więc na spotkaniach uzupełniam swoją wiedzę na zapas 🙂
  3. Pociągi. Podróże pociągiem są długie, nudne i zmuszają mnie do rozmyślań, czy tego chcę czy nie.

I jak to zaśpiewali znajomi z LBN: ” Liczą się tylko szczęśliwe powroty”.

Mam czasami tak, że po prostu muszę wyjechać. Odpocząć, odbić od codzienności, nie dlatego, że coś złego dzieje się w moim najbliższym otoczeniu, ale tak po prostu. Zmiana otoczenia sprzyja mojemu wewnętrznemu „ja”. Po kilku dniach czasami „nierobienia niczego” następuje powrót do normalności. I tu nachodzi mnie refleksja. Czekaj, czekaj. Czym jest normalność, czym jest MOJA normalność?

Człowiek jest sumą doświadczeń i okoliczności, które go spotkały od momentu jego narodzin. Kiedy przestajesz być, tym kim byleś? Kiedy stajesz się normalny?

Ktoś, gdzieś, za górami i oceanami dąży do zniewolenia każdego z nas. I każdego dnia świat nawołuje nas do normalności.

Normalny – ten, który robi to, co mu mówią, że ma robić. Ten, który żyje według zasad, czyichś, który żyje w określonym schemacie, przyjęty przez grupkę ludzi, tam na górze, gdzieś za tymi pieprzonymi górami.

Dopasowanie. Staje się najważniejszym zadaniem człowieka. Bycie normalnym, które w rzeczywistości nas ogranicza. Każdy chce być normalny, bo chce być akceptowany. Ale do jakiej normalności mam wracać, aby być normalną?

Tylko ludzie o złożonych osobowościach ( artyści ?) zastanawiają się nad tym głębiej, niż większość z nas. Co trzeba osiągnąć, kim trzeba się stać, aby być normalnym.

Gdy nasi rodzice postanawiają nas począć w sprzyjających okolicznościach, bo było romantycznie, bo brakowało im elementu rodzinnej układanki, bo byleś ich największym marzeniem, mówią sobie, że będą cię wychowywać normalnie. Nawoływanie do normalności jest najczystszym procesem wychowawczym. Niestety mi normalny kojarzy się z innym słowem. Przeciętny.

Mam być taka jak inni. Mam być chodzącym przykładem normalności. Nie zadawaj sobie pytania, co robić by być taki jak inni, ale zadawaj sobie pytanie, co robić by być prawdziwym, pożytecznym, dobrym i pięknym.

Normalność to obietnica społeczeństwa na bycie szczęśliwym. Jak mam być szczęśliwa, jak wpasowują mnie gdzieś między robieniem kariery, gdzieś między zaciąganiem kredytów i gdzieś miedzy tworzeniem schematycznej rodziny. Dla mnie dzisiaj normalna jest elastyczność.

Elastyczność zagwarantuje mi adaptację do rzeczywistości. Z własnego doświadczenia wiem, że życie jest zaskakujące, a życie pod jednym dachem ze strzelcem, tym bardziej utwierdza mnie w przekonaniu, że trzeba żyć jak się akurat układa! Dzięki M.

W warunkach, w których nigdy nie wiem, co przyniesie jutro, słowo normalny to totalna abstrakcja. I dobrze. Ja nie chcę być normalna. Powiem więcej. Ja nie jestem normalna!

Pragę żyć w zgodzie ze sobą, swoimi marzeniami i pragnieniami. Pragnę żyć naturalnie. Niekoniecznie pełnią życia, nie zawsze możesz sobie na to pozwolić. Dla przeciętnych ludzi życie pełnią życia oznacza życie bez ograniczeń, Nie będę ściemniać, chodzi głównie o hajs. Masz pieniądze, nie masz ograniczeń. Ale czy wtedy żyjesz pełnią życia?

Życie pełnią życia to życie mądre! Świadome. Namacalne. Dla każdego człowieka pełnia życia oznaczać będzie co innego i dlatego nie ma mowy o byciu normalnym. Każdy ma inne priorytety, cele, plany i bagaż kompletnie innych doświadczeń. I dopiero to jest NORMALNE. No dobra. Wow. Znalazłam receptę na szczęście. To teraz gdzieś między Lubartowem a Łowiczem, zadam sobie pytanie: Co to znaczy mądre życie? ku..

Mądrość życia to radzenie sobie z problemami i twoją postawą w chujowych życia momentach. Wiesz co? Nie musisz mieć wszystkiego i chyba nawet nie możesz. Nie namawiam cie to zrezygnowania z własnych ambicji ale do zachowania umiaru. Umiar to złoty środek. Umiar to droga do spełnienia.

Mądre życie to także wzbudzanie pozytywnych emocji u innych ludzi. Dlatego należy tylko takimi ludźmi się otaczać.

Po analizach w pociągu, w przedziale, w klasie drugiej, sensem życia okazują się: umiar, konsekwencja, ambicja ale nie destruktywna, i znów ludzie, z którymi warto budować szczere relacje. Gdy nauczysz się być nienormalnym, zaczniesz celebrować życie. Gdy zrozumiesz, czym jest sens naszego życia nauczysz się po prostu cieszyć każdą chwilą, bo każda chwila w Twoim życiu ma znaczenie. Spraw, by Twoje życie otworzyło Ci drogę do nowych możliwości, a nie było walką o przetrwanie.

10 comments found

  1. Naprawdę sądzisz, że jest coś takiego jak sens „naszego” życia? że Twoje życie i moje życie mają wspólny sens? taki sam sens? że życie ma taki sam sens dla wszystkich? Jesteś przekonana, że aby cieszyć się „każdą chwilą” trzeba koniecznie poznać sens życia? że bez tego nie można cieszyć się życiem?
    Pozdrawiam
    Artur

    1. Oczywiście, że istnieje coś takiego jak „sens życia”. Dla każdego jest to coś innego. I często przez długi okres naszego bycia „TU” nie wiemy, co nim tak naprawdę jest. Czy nasze życia maja wspólny sens? Nie. Każde życie jest inne, mimo iż z pozoru dwa życia mogą wydawać się identyczne. Ja przez długi czas miałam wątpliwości, co do sensu mojego. Nie żebym była z niego jakoś wyjątkowo niezadowolona, ale nie sprzyjały mi okoliczności, by zrozumieć w ogóle, co to jest. 🙂 Mimo ogromnych wątpliwości, które gdzieś tam ciągle we mnie przemawiają, poznałam swój sens życia i faktycznie od tej pory, po prostu inaczej patrzę na wszystko. Nie cieszę się każdą chwilą życia, każdego dnia, w każdej minucie. Nie ma tak pięknie. Ale, gdy przychodzą kryzysy, łatwiej mi je przejść, wiedząc że to wszystko ma się nijak, do tego co jest dla mnie najważniejsze na świecie lub kto. Co lub kto jest sensem mojego istnienia. Nie trzeba „koniecznie” poznawać sensu życia, szczerze uważam, że tylko szczęściarze go znają, dla mnie to najbogatsi ludzie, właśnie ci którzy wiedzą kim są, czego chcą, którzy w tym całym popieprzonym świecie potrafią patrzeć wyżej i dalej i przede wszystkim nie są zagubieni w całym tym zgiełku. Kiedyś napisałam, że sensem życia jest samo życie… też by było wtedy OK 😉
      Serdecznie Cię pozdrawiam

      1. Słusznie A. „W życiu nie ma nic poza życiem” … jak to trafnie zauważył dawno temu Leśmian. Więc pewnie sensem życia jest samo życie, ale to oznacza, że sens życia jest nam dany razem z życiem i nie potrzebujemy go szukać. Czyż nie? Ukłony. A

        1. Bardzo lubię Twoje pytania:) zmuszają mnie do myślenia…Życie, którego znamy sens być może jest po prostu ciekawsze. A życie dla życia, nudne? A może na odwrót. To tak jak z tą teorią względności. Jak Pan trzyma palec w du..Pani – to Pani ma palec w du.. czy Pan ma palec w du…? Oboje go mają w dupie!
          Pozdrawiam.

          1. Miło mi, że lubisz moje pytania. Obawiam się jednak, że przykład z Twoją prywatną wersją teorii względności jest czystym sofizmatem. Jeżeli bowiem „Pan trzyma palec w d … Pani” to Pani ma tam palec tego Pana, a Pan nie ma w swojej własnej d … palca tej Pani. Obawiam się więc, miła Pani, że ten argument jest raczej do d … – jeżeli wolno mi to tak wyrazić. Nie sądzi Pani? Ukłony A

  2. Mi kiedys ktos (z rodziny??) kazal sie puknac w glowe, jak w knajpce nie zamowilam nic do picia przed jedzeniem??…to przeciez NORMALNE ze zamawia sie napoje do posilku. Ja nigdy nie pije bezposrednio lub nawet w trakcie posilkow i tak mi dobrze. No ale przeciez kazdy normalny czlowiek pije cos???. Faktycznie…co to znaczy byc, czy zachowywac sie normalnie???? Enigma??

    1. Normalnie! właśnie, czyli jak?. Czy napisanie w zgodzie ze sobą, byłoby ok? Chyba nie. Mordercy też żyją w zgodzie ze sobą. Nie ma odpowiedzi na to pytanie. Po prostu.
      Mądre życie to normalne życie. To może ktoś zadać pytanie, a jakie to „mądre” i tak w kółko Macieju 😉

Your email address will not be published. Required fields are marked with *.