O mnie

Cześć!

Mam na imię Ania i chcę Cię trochę zabrać do swojego świata. Jestem 60 kilogramowym złożeniem sprzeczności istnienia. Jestem trochę introwertyczką, a trochę duszą towarzystwa. Trochę kocham otaczający mnie świat, a trochę go nie trawię. Trochę piszę, trochę fotografuję i trochę ogarniam życie. 🙂

Fajnie, że trafiłeś na mojego bloga. Ta stronka to przede wszystkim moje hobby. Powstała w najtrudniejszym momencie mojego dotychczasowego życia, kiedy ledwo żywa, odpoczywałam od szorowania cudzej, brudnej od rzygowin, paryskiej podłogi.

Do Paryża przyjechałam za swoją miłością 🙂 i w poszukiwaniu pracy.

Pierwsze wpisy to po prostu czyste żale z masą błędów stylistycznych, bo posty pisałam na kolanie, na moim starym smartfonie, schowana w szafie między walizką Louis Vuittona, a zimowymi kozakami Chanel, nasłuchując czy mieszkańcy apartamentu 27 wracają do domu.

I to właśnie te chwile najmilej wspominam z pracy na jednej z najsłynniejszych ulic świata, Avenue Montaigne.

Wyjechałam tuż po studiach, ukończyłam Dziennikarstwo i Komunikację Społeczną i postanowiłam, że będę pracować za granicą. Po trzech latach stwierdziłam jednak, że nie jest mi dane pokochać miasta świateł i razem z moim M. wróciliśmy do Polski – bogatsi o doświadczenia, mądrzejsi (tak się nam wydaje) i z domem na wsi.

Zmianę z rozpieszczonej dziewczynki w dojrzałą kobietę, opisuję właśnie na tym blogu.

Z biegiem czasu blog również przeszedł metamorfozę. Znajdziecie na nim przede wszystkim dużo felietonów na aktualne tematy: od tekstów o złamanych sercach po opisy osobistych przeżyć, ale także dużo motywacji.

Zapraszam i baw się dobrze, jak ja to robię, pisząc od czasu do czasu.